Najlepsze miejsca Podróże

Piwo, wino i owoce morza czyli Korfu ponownie

Witamy was serdecznie po dłuższej przerwie. Wiele się w ciągu ostatnich miesięcy zdarzyło. Przeprowadzki, zmiany i dużo pracy uniemożliwiały nam systematyczne pisanie postów. Aktualne wszystko wróciło do normy więc jest szansa na więcej ciekawych [mamy nadzieję] wpisów.

Korfu w czerwcu – smacznie i spokojnie

Z tęsknoty za wyspą postanowiliśmy wybrać się tam ponownie po dwóch latach od ostatniego pobytu. Polecieliśmy jak poprzednim razem w połowie czerwca, gdyż temperatura jeszcze znośna, a turystów zdecydowanie mniej niż w sezonie. Tym razem hotel i baza wypadowa była w Agios Giorgios. Z tego miejsca jest bardzo blisko do jednej z najciekawszych plaż na wyspie: Porto Timoni oraz do Pagi, miejscowości gdzie kręcono Bonda! Dla fanów niezła gratka 🙂

Zobaczcie jak pięknie jest w Porto Timoni. Wieczorem to jedno z najwspanialszych miejsc na zachód słońca z tym, że droga po ciemku przez skały nie jest najfajniejsza. Ps Pamiętajcie o solidnych butach z twardą podeszwą!

Co jeszcze ciekawego tym razem?

  • Zamieszkaliśmy w Hotelu Theos – wariant B&B wyszedł nas 50 euro za dobę. W naszym budżecie do zaakceptowania. Tu znajdziecie link do Hotelu Bardzo nieduży hotel z przyzwoitą kuchnią i doskonałą lokalizacją. Szefem jest Theo jak się można domyśleć i naprawdę dba o rodzinną, domową atmosferę, wszędzie pełno zdjęć zadowolonych gości oraz samych właścicieli:)  W przybytku Pana Theo jest restauracja oraz bar, a na zewnątrz dobrze utrzymany niewielki basen ze wspaniałym widokiem na zachody słońca nad zatoką.

 

  • Wycieczka objazdowa – samochód obowiązkowy:)  Polecamy wszystkim samochodową wspinaczkę na najwyższy szczyt na wyspie – Pantokratoras – widoki z góry na całą okolicę oraz Albanię są istnym rajem dla fotografów oraz operatorów komórkowych – tam gdzie się kończy UE, kończy się też darmowy roaming.  Warto również odwiedzić fantastyczne, niewielkie plaże Nissaki i okolicznych miejscowości. Zwiedzanie lokalnych restauracji poza bazami turystycznymi jest możliwe tylko samochodem – warto zwracać uwagę na drogi – nie warto ślepo ufać nawigacji, może zaprowadzić na nieprzejezdną trasę między górami 🙂 (Oczywiście, że nas to nie spotkało – skądże)

Tak się wspina autem [dokładnie pandą :)] na Pantokrator!

 

  • Polecamy też wybranie się na wycieczkę promem do Igumenitsy niewielkiego miasteczka w Grecji gdzie dobrze zjecie i jeszcze lepiej wypijecie. Prom kursuje kilka razy dziennie, a w porcie jest darmowy parking — Tutaj jest timetable promów O ile kuchnia na wyspie raczej opiera się na świeżych warzywach i owocach morza to w Igumentisie  jest dużo więcej potraw mięsnych i bardzo popularna jest baranina na różne sposoby oraz kebaby. Smacznie!

 

 

 

  • Oczywiście Kerkyra musi być obowiązkowym elementem pobytu na wyspie. Niezapomniane zabytkowe kamienice i co raz więcej lepszych knajpek (niektóre naprawdę zajebiste) Nie będziecie się nudzić. Lista zabytków w stolicy wyspy, które musicie zobaczyć znajduje się tutaj >>> Zabytki Korfu

 

 

  • Kościół na wyspie, czyli Vlacherna Monastery, którego historia sięga XIVw. Znajdujemy się dosłownie 250 metrów od lotniska, a zatem możecie podziwiać lądujące samoloty z bardzo bliska – Wielki Boeing 30 metrów nad głową robi piorunujące wrażenie:) Zaraz obok znajduje się: Flisvos Seaside cafe Restaraunt – tutaj zjecie najlepszą Baklavę na całej wyspie!  Na niedaleką “mouse island” można dostać się za 3 euro w jedną stronę. Jest tam klasztor, czy jakiś inny budynek sakralny, ale jakoś za gorąco było na prażenie się na łódce i zrezygnowaliśmy. Następnym razem pewnie 🙂 Mapka i zdjęcia poniżej:

 

Nowe Odkrycia na Korfu 2017

  • Ionian Beer – jeden z najlepszych lagerów z jakimi się spotkałem
  • Wszyscy Piją Fixa, a Mythos jest dla turystów 🙂 Byłem dwa razy to już nie turysta i się znam no.
  • Freddo Espresso – odlot kawa, mocna na zimno – do tego gorzka, a przegryzana słodką baklavą. Poemat. (dwa tygodnie nie mogłem sobie przypomnieć jak oni to nazywali – Anglicy mówią Nescafe Ice Coffee – ludzie oni muszą wszystko po swojemu nie?) Freddo jest dostępne wszędzie ale są miejsca gdzie jest wyjątkowa, zrobiona nie dla turystów tylko dla lokalsów co robi mega różnicę w smaku. Jest tak im bardziej zapyziała knajpka tym lepsza kwa – mogę się mylić.
  • Nie pije się z Grekami i Albańczykami ciepłej wódki z Mohito jednocześnie grając w bilard na pieniądze. (Temat na inną historię 😉
  • Kumquat Likier taka żytnia narodowa Korfu. Likier ze złotego owocu, który jak wszystko oryginalnie pochodzi z Chin. Słodkie niesamowicie, coś ‘ala aperitif albo po jedzeniu. Dla mnie do przełknięcia, ale Eliza nie dała rady ;P Robią też z tego np MarMelady i tak dalej. Ouzo oraz Metaxa było nam znane, ale pojawiły się mniejsze wytwórnie i jakby jakość trunków poszła do góry. Nic tylko się cieszyć.
  • Marmolada Figowa – nigdy wcześniej tego nie próbowałem. Świetna rzecz na poranny tost.
  • Górska Herbata Grecka – lokalsi mówią, że jak to człowiek pije to młody, piękny i myć się nie musi. Nie wiem, jeszcze nie zaparzyłem.
  • tu można zjeść najzajebistsze małże i inne robaki >>>Fishermans Cabin
  • Wymeldowanie do 12.00 wcale nie musi oznaczać wymeldowania o  12.00 🙂
  • Zawsze schodzić z turystycznych szlaków w poszukiwaniu ciekawych miejsc – poukrywane na zboczach gór knajpki, bary i wiele więcej czeka na was! Tylko tak – jak się kończy asfalt znaczy – wsteczny i wracamy. Bo tam serio jak się skończy to już się może nie zacząć. True Story.
  • Tu się da wjechać samochodem >> O tu kliknij i widoki zamurują>>

 

Jeden z najfajniejszych momentów zdarzył nam się podczas powrotu z wycieczki na Pantokratoras. Zapomnieliśmy zabrać ze sobą większą gotówkę i naiwnie mieliśmy nadzieję, że wszyscy obsługują karty – tak w górach na wsi, pewnie, że NIE. Głodni jak “wilcy” przejeżdżamy obok A la Palea Taverna, nie było siły, musieliśmy się zatrzymać.  Knajpka z widokiem na zachód słońca, ani żywej duszy – jakby czekała na nas. Właściciel przyjął nas z wielką radością, której nie zmieniła nawet informacja – mamy tylko 11.20 euro 🙂 To była najlepsza, najmilsza i najwspanialsza cholera jasna kolacja podczas naszego krótkiego pobytu. Polecamy wam to spokojne i zajebiście smaczne miejsce! Zobaczcie tutaj ich opinie, a poniżej zdjęcia 🙂

 

Kończąc post zapraszam was do komentowania, a przez komentowanie rozumiem: powiedzcie nam gdzie by tu pojechać bo nas znowu na ukochane Korfu ciągnie.

 

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply