Najlepsze miejsca Podróże

Zimowa przygoda na Malcie

Zbierałem się do tego postu kilka….naście razy. Brak czasu ostatnio doskwiera jeszcze bardziej i nawet pasje zostają z boku co jest jakby podwójnie smutne. Spuszczając zasłonę milczenia na moje biadolenie przechodzimy do meritum>>> Malta jest miejscem, które nie do końca spełniło nasze oczekiwania, jednak ma swoje sweet spoty, które postaram się przybliżyć właśnie w tym skromnym artykule.

Malta (Marsaxlokk) Zimą – czy to dobry pomysł?

Mimo chłodnego przyjęcia – 17 stopni Celsjusza to odpowiedź brzmi tak! A dlaczego? Już wyjaśniamy.

Przylecieliśmy 6.12.17, mały prezent na Mikołajki i drobna ucieczka od szarego jak Czarnobyl Londynu i Poznania.

Jak zastanawialiśmy się gdzie wynająć jakiś ciekawy hotel/pensjonat to doczytaliśmy, że na południu jest najcieplej (nie jestem przekonany, że to prawda, ale zdecydowanie piździ najbardziej) stąd też wybór padł na Marsaxlokk – ktoś gdzieś napisał, że to najsłynniejsza wioska na Malcie. Tak czy inaczej – jest zajebista z kilku powodów:

  • Powód numer Jeden – w Marsaxlokk nie ma o tej porze roku turystów jak na Północy, która jest okupowana 365 dni w roku.
  • Powód numer Dwa – Jest mega urokliwa i w niedzielę jest tu niesamowity targ na którym można kupić owoce morza i wszystko co Maltańskie czy Włoskie, a nawet arabskie.
  • Powód numer Trzy – najważniejszy – serio! Najlepsza Włoska / Maltańska restauracja w jakiej byliśmy kiedykolwiek Terrone (kliknij aby zobaczyć na mapie)  – żadna inna knajpa lokalnie nie dorasta jej do pięt – byliśmy w siedmiu. Nie jestem Mickiewicz czy Słowacki, nie umiem opisać jak fantastyczne jest tam jedzenie no i wino więc powiem tylko: Poezja – Rick Stein z jego Seafood Restaurant jest na takim samym poziomie tylko ceny ma 4x wyższe.

Tutaj jest dokładna lokalizacja Marsaxlokk na Mapach Google. Zlokalizowaliśmy się w bardzo fajnym pensjonacie Port View – Bardzo wygodne apartamenty z nienajgorszym widokiem. Super właściciele – Syn i Ojciec chętnie rozmawiali na temat Malty jej historii i obyczajów.  Tutaj macie linka Port View

Zdjęcia z Marsaxlokk

Marsaxlokk to też bardzo wygodna baza wypadowa

Wszędzie jest blisko tylko uwaga na “rush hour” Malta korkuje się jak Marszałkowska.  Na wyspie można zobaczyć tony ciekawych rzeczy – w pierwszej kolejności pojechaliśmy na Ħaġar Qim są to pozostałości megalitycznych świątyń, datowanych na IV i III tysiąclecie p.n.e. Robi wrażenie, obok jest do tego muzeum. Żeby wam było łatwiej znaleźć – tutaj macie moi drodzy mapkę gdzie się to dokładnie znajduje:

Kilka zdjęć z Ħaġar Qim

 

 

Co jeszcze jest w Menu?

Popeye Wioska na Malcie 🙂 

Oglądaliście film? Nie to trzeba nadrobić. Jest to set up z filmu Popeye z 1980 roku – od tamtej pory służy jako Park rozrywki.  Znajduje się w Anchor Bay co  dodatkowo gwarantuje piękne widoki przy zachodzie słońca.

 

 

Malta ciche miasto – Mdina

Jedno z najciekawszych miejsc na wyspie. Pierwsza zdaje się stolica Malty położona na wzgórzu w centralnej części wyspy. Jest bardzo jakby to ująć.. urokliwa. Średniowieczne budynki są bardzo dobrze zachowane, a spacer wąskimi uliczkami to czysta przyjemność. Widok ze wzgórza rozciąga się na całą wyspę. Musicie to obowiązkowo wpaść na kawę, najlepiej bardzo rano jak będziecie w sezonie. (Tutaj jest Mdina na mapie) A poniżej są zdjęcia.

Silema – nowe miasto krezusów

Malta nie od wczoraj słynie z tego, że jest siedzibą bardzo wielu organizacji finansowych, które tutaj mają swoje siedziby. Teraz staje się rajem dla firm przede wszystkim giełd zajmujących się handlem kryptowalutami jak nawet Polski BitBay, który się tu niedawno przeniósł. W związku z tą migracją kapitału sektor wysokich technologii rośnie i wraz z nim Silema ,która jest fajnym połączeniem elementów starej architektury z czymś nowym. Można tu znaleźć najlepsze kluby i centra handlowe – ceny Londyńskie 🙂

Kilka ciekawych plaż oraz wiele radujących oko krajobrazów.

Valletta miasto z duszą

Musze się przyznać, że kiedyś już odwiedziłem Maltę i z tamtego pobytu najbardziej została mi w głowie Valletta. Tym razem pomijając obłędną restaurację w Marsaxlokk również najlepsze wrażenie mam po wizycie w stolicy. Jest tu cała masa fajnych knajpek, ale przede wszystkim stare miasto, port i muzea. Dostać się tu można i komunikacją miejską jak i samochodem bez problemu, miasto otaczają parkingi z każdej strony. *Fakt – znajduje się tutaj ponad 320 zabytków co czyni Valletę jednym z najbardziej zagęszczonych miejsc na Świecie pod tym względem. Gdzieś wyczytałem, że “Valleta to takie muzeum pod gołym niebiem” Pełna zgoda z mojej strony!  Jak chcecie poczytać o historii oraz o zabytkach to na Wikipedii jest całkiem spoko opisane. https://pl.wikipedia.org/wiki/Valletta

Przechodząc do sedna tego postu – co można zjeść, a czego się na Malcie napić?

Moja ulubiona część każdego postu to jedzenie i wina – to już pewnie wiecie. Jak zwykle subiektywna lista poniżej:

  1. Kinnie – słodko-gorzki napój kolorem przypominający Coca Colę. Bezalkoholowy. Gorzkawy smak nadają mu pomarańcze Chinotto. Ziołową nutę nadaje mieszanka kilkunastu aromatycznych ziół i przypraw, trzymana w tajemnicy. Można to albo pokochać albo znienawidzić. My to raczej pokochaliśmy 🙂
  2. Do Kinnie pasuje wszystko;), ale nam najlepiej weszła Ftira – można to nazwać lokalnym Street foodem. Za 2.5 euro dostaniemy bułkę w arabskim stylu z warzywami oraz zazwyczaj tuńczykiem, ale są tez inne opcje.
  3. Spróbuj Chałwy – Helwa tat-Tork – bardzo dobra jakościowo chałwa w wielu odmianach.
  4. Zupa rybna Aljotta.
  5. Maltańskie Ravioli. Nadzienie serowe (Ricotta), wytrawne. Z bardzo gęstym sosem pomidorowym. Danie tanie, a do tego pożywne i bardzo smaczne.
  6. Jako, że jesteśmy obok Sycylii, włoskie wpływy są bardzo duże również w kuchni – przysmak rodem z Italii – Pastizzi. Bardzo popularne na Malcie, najczęściej podawane na ciepło. Taki swego rodzaju pierożek z ciasta francuskiego. Farsz to wybór pomiędzy mielonym groszkiem zielonym albo ponownie ricottą. Cena od 0.25 do 0.50 euro. Polecamy spróbować.
  7. Fenek – czyli królik. Potrawka z tego mięsa jest znakiem rozpoznawczym wysp Maltańskich. Próbowaliśmy w dwóch miejscach i nas na glebę nie powaliło. Myślę jednak, że być na Malcie czy Gozo i nie próbować królika to jak być w Londynie i nie zajść na Fish&Chips.
  8. Sery, Sery i jeszcze raz sery! Tutaj pozytywnie zaskoczeni sery z Gozo przede wszystkim jako, ze Gozo jest bardziej rolnicze są na bardzo wysokim poziomie. Gbejniet przede wszystkim w czarnym pieprzu. Można go kupić wszędzie za 2/3euro.
  9. Lampuki – najlepiej z Grilla z kilkoma dodatkami. Lokalna ryba, bardzo popularna wśród lokalsów. Nie koniecznie najlepsza rzecz na Świecie jak dla mnie, ale musicie sobie wyrobić własne zdanie.
  10. Przystawki – na Malcie są bardzo dobre pasty z grochu czy Bobu, kiełbasy przyprawiane na ostro i wiele innych rzeczy, które pasują do wina i do piwa 🙂
  11. Owoce morza – z natury położenia archipelag obfituje w świetnej jakości owoce morza. Od ryb np. Tuńczyka przez sardynki do krewetek i ośmiorniczek. Tutaj każdy smakosz seafood się nie zawiedzie o ile trafi pod dobry adres – np. Terrone wspomniane wyżej.
  12. Lokalne wina – jest tu całkiem sporo winiarni, które produkują zachwycające trunki. Od głęboki czerwonych win z odmian Syrah czy Grenache po lekkie białe wina na każdą okazję. nam najbardziej zasmakowały z winiarni Marsovin
  13. Lokalne Piwo z browaru Cisk. Dla mnie idealne połączenie lekkości i goryczki.

To w zasadzie tyle z naszej strony.  Zapewne jednak zjadą się wśród was osoby, które mogą tą listę poszerzyć. Zapraszamy do komentowania 🙂

 

 

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply